| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Na bezludnych, spowitych mgłami terenach w górach Santa Marta w północno-wschodniej Kolumbii, wznoszących się na 3000 m n.p.m., podróżny może zobaczyć stada owiec pasące się spokojnie wśród skał nad jego głową, patrząc zaś w inną stronę - zakapturzonych mnichów, najwyraźniej zgromadzonych na jakieś niezwykle nabożeństwo. Gdy jednak dotrze do tych miejsc, nie znajdzie ani owiec, ani zakonników, lecz zamiast nich dwie dziwne odmiany roślin, prawdziwe osobliwości florystyczne.
Roślinne „owce" są krzewami rosnącymi na niemal nagim terenie w pobliżu wierzchołków górskich. Poszczególne rośliny składają się z gęsto rozgałęzionych łodyg, mniej więcej grubości palca, otoczonych wieloma warstwami liści, Okrytych wełnistymi włoskami. Niekiedy liście te bywają tak grube, że nie można ich przebić zaostrzonym końcem ołówka, a całe rośliny osiągają potężne rozmiary.
Nadzwyczajna spoistość tych roślin i gęsta pokrywa włosków stanowią ich przystosowanie do nieprzyjaznych warunków, w których muszą wegetować. Żyją przecież na skalistych zboczach, gdzie gorące, suche wichry letnie oraz śniegi, niskie temperatury i gwałtowne zawieje śnieżne wystawiają je na ciągłe działania klimatu pustynnego na przemian z arktycznym.
W tym samym regionie rosną „rośliny-mnichy", należące wprawdzie do odmiennej rodziny, które jednak w podobnych warunkach wykształciły podobne przystosowania. Większe skupienie tych roślin na stoku góry, widziane z pewnej odległości, szczególnie przez lekką mgiełkę, przypomina zdecydowanie liczne rzesze mnichów.
„Rośliny-owce" znaleziono również na Nowej Zelandii, lecz nie znamy form przejściowych między tymi bardzo podobnymi gatunkami, rosnącymi na dwóch przeciwległych krańcach Ziemi.