| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
"Uznanie" oprawców Oświęcimia, batalionów SS i funkcjonariuszy gestapo dla polskich chemików było innego rodzaju. Zamordowano ponad 80 wybitnych chemików, przedstawicieli nauki i kierowników zakładów przemysłowych. Wśród nich rozstrzelano uczonego światowej sławy profesora politechniki lwowskiej Stanisława Piłata. Prócz tego ponad 50 znanych chemików zmarło na skutek przeżyć wojennych. Chemia polska poniosła stratę nie do powetowania.
Okupant zniszczył nie tylko kadrę fachową, lecz zdewastował doszczętnie wyższe uczelnie. Z największej naszej fabryki w Mościcach wywieziono wszystkie najcenniejsze urządzenia na 600 wagonach kolejowych. Zabrano z zakładów ponad 25 kilogramów platyny. Nie ostał się cało ani jeden chemiczny zakład przemysłowy.
Okres powojenny zastał polską chemię w gruzach. Powstawała ona z wolna z popiołów jak cudowny feniks.
Postanowiono wpierw odzyskać wywiezioną aparaturę. Organizowano też z największym wysiłkiem pracownie wyższych uczelni. Do pracy nad odbudową zakładów stanęły tysiące robotników, mistrzów i inżynierów.