| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Życie religijne, rozbudzone zetknięciem z wielką przyrodą Krymu, spotężniało po wstrząśnieniach i wzlotach, których echem brzmi Wallenrod i Farys. Sprzyjała temu atmosfera rzymska, harmonizowała z pogłębionym stosunkiem do Boga czy to pobożność Henriety Ankwiczówny i jej przyjaciółki Marceliny Łempickiej, czy idee ks. Stanisława Chołoniewskiego, jednego z przyjaciół rzymskich.
Wolnomularstwo zwało Boga wielkim architektem. W filozofii niemieckiej pojawiła się idea, że procesowi tworzenia świata najbliższy jest proces twórczy artysty. I oto świadomemu sztuki swej artyście objawia się arcymistrzostwo Boga.
Jest mistrz, co wszystkie duchy wziął do chóru I wszystkie serca nastroił do wtóru, Wszystkie żywioły naciągnął jak struny, A wodząc po nich wichry i pioruny, Jedną pieśń śpiewa i gra od początku: A świat dotychczas nie pojął jej wątku.
Wchodzi teraz w krąg doświadczeń osobistych i wielkość Boga, i Jego bliskość. Modlitwa wieczorna zmienia się w rozmowę z Ojcem, który jest w niebie. Ukojenie znajduje w niej dusza potężna, namiętna, której nieobce pokusy ni upadki, lecz spragniona jest światłości Bożej. Jak w wierszu Precz z moich oczu, jak w strofach Do matki Polki, wypowiada się stwierdzeniami mocnymi i wyrazistymi obrazami trwała treść najgłębszych przeżyć.
Z Tobą ja gadam, co królujesz w niebie, A razem gościsz w domku mego ducha;
Gdy północ wszystko w ciemnościach zagrzebie I czuwa tylko zgryzota i skrucha
Mickiewicz występował jako wódz obozu młodego, walczącego. Przeciw czemu walczył, łatwo stwierdzić: zwalczał krępujące więzy pseudo klasycyzmu i żądał praw i swobody dla różnych dróg twórczości; zwalczał racjonalizm; zwalczał stosunki, które spętały Polskę i które uczyniły ziemię sferą płazów-samolubów; zwalczał otoczenie, w którym nieszczęśliwa była jednostka czująca potężnie jak Gustaw; zwalczał materializm głosząc, że przyjdzie „świat ducha". Występował ze świadomością potęgi i to pozwalało mu przeciwstawiać się światu, czy to w zespole podobnie czującego grona Ody do młodości, czy w osamotnieniu Żeglarza, Gustawa, poety patrzącego na morze ze szczytu Ajudahu, Wallenroda, Farysa.