Strona główna
Nawigacja
Artykuły

sondy
Jak oceniasz wiedze w portalu
Przydatna wiedza
Może być
Wiedza nieprzydatna

Wyniki

Polecamy
Skorzystaj z wyszukiwarki-wpisz interesujace słowo/słowa
Szukaj:
Wspomóż nas artykułem lub dowolnym tekstem

Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.

Przejdź do formularza aby dodać tekst

Barok- poezja barokowa


Barok- poezja barokowa

 

 

Przestrzeń i jej otchłanna nieskończoność stała się jednym z naj­częściej pojawiających się i najbardziej ważkich przedmiotów refleksji w dobie baroku. Należy tu podkreślić, iż poezja barokowa nie wprowa­dziła w zasadzie wielu nowych tematów, które byłyby nie znane poezji renesansowej. Przeciwnie, rozwijała ona i jakby dopracowywała skład­niki klasyczne, odziedziczone po starożytności, po chrześcijańskim śre­dniowieczu i właśnie po odrodzeniu, rozmaite odmiany tematów, wątków i motywów. Ponadto, podobnie jak filozofia ówczesna, również i litera­tura jak gdyby dążyła do uogólnienia i do uporządkowania środków wy­powiedzi, do zbudowania — innymi słowy — systemu, czyli języka wy­powiedzi artystycznej. Podręczniki poetyki, a zwłaszcza retoryki, czę­sto zamiast teorii zamieszczały gotowe i uporządkowane obrazy i figury o ściśle określonym przez konwencję znaczeniu z zaleceniem używa­nia ich w ściśle określonych sytuacjach. Ta sama skłonność do systema­tyczności przejawiła się w sztukach plastycznych i w malarstwie po­sługującym się w scenach alegorycznych coraz bardziej skonwencjona­lizowanymi motywami. Słowo i obraz zespoliły się w przeciągu XVII stulecia w tzw. emblematyce, tj. twórczości łączącej rycinę z tekstem literackim, zaś francuski heraldyk Franęois Menestier (1631—1705) twierdził wręcz, iż wszystkie rodzaje twórczości, a nawet nauki wypo­wiadają się językiem obrazów mających charakter zmysłowy i zarazem symboliczny. Wcześniej jeszcze, z końcem XVI wieku, Cesare Ripa opra­cował jakby "słownik" około 400 wyrazów alegorycznych przedstawiają­cych pojęcia abstrakcyjne. Miało to wszystko zapewne swe źródło w od­radzającym się w XVII stuleciu średniowiecznym jeszcze pomyśle sfor­mułowania "gramatyki uniwersalnej" wszystkich języków.
Problem przestrzeni, nieskończoności oraz sytuacji jednostki był w filozofii i w kulturze baroku ściśle związany z kryzysem systematycz­nej wizji rzeczywistości oraz z potężnym wysiłkiem myśli zmierzającej do sformułowania nowych systemów filozoficznych. Odkrycie Koperni­ka, choć było przedmiotem ciągłego sporu, dotarło jednak do świadomo­ści ludzi wykształconych na tyle, aby zniweczyć Ptolemeuszowy sy­stem geocentryczny który dotychczas porządkował nie tylko przestrzeń wokół człowieka pomiędzy ziemią a niebem, lecz również porządkował rzeczywistość, nadając jej kształt struktury zhierarchizowanej, odpowia­dającej swymi stopniami pionowej strukturze społeczeństwa feudalnego. Ptolemeuszowego porządku bronili politycy obojętnie jakiego wyznania, jego krytykę prowadzili zaś ponadwyznaniowi w tym względzie uczeni w ciągu XVI stulecia. Oni też w następnym stuleciu pogłębiali Koper­nikowską analizę przestrzeni, z czym wiązał się znaczny postęp nauk ścisłych, poeci natomiast zdawali się być urzeczeni tematyką wymia­rów rzeczywistości. Jeden z dzisiejszych fizyków nazwał wiek XVII "stu­leciem zegarów", przyrząd ten bowiem pojawił się wówczas nie tylko licznie w życiu codziennym Europejczyków, lecz również występował jako częsty motyw w literaturze albo pod postacią "klepsydry", tj. ale­gorycznego piaskowego zegara — atrybutu postaci Czasu (Chronosa), albo jako zegar słoneczny, czyli "kompas", prześladujący człowieka przy­pominaniem o upływającym czasie jego życia.
System metafizyki zhierarchizowanej, tj. wiedzy o stopniach bytu dzielących stworzenia ziemskie oraz człowieka od Boga, zbyt silnie po­wiązany był z oczywiście anachronicznym modelem Ptolemeuszowym, aby nie starano się go zastąpić nowym, bardziej odpowiednim do obrazu otchłannego Kosmosu. Człowiek na ziemi, dotąd otulony mitologiczną czaszą kryształowych sfer niebieskich, poczuł się teraz nagi i bezbron­ny, ale zarazem jakby sam na sam z nieskończonością, która w sposób bardziej wstrząsający, chociaż abstrakcyjny, uzmysławiała bezkres Ab­solutu. Poczuł się więc zmuszony rozpocząć ciąg myślenia od refleksji nad własną istotą i nad własnym bytem, aby stwierdziwszy, że sam istnieje na pewno, skoro właśnie nad tym się zastanawia (cogito, ergo sum Kartezjusza), wyspekulować systematyczną wiedzę o Bogu i o rze­czywistości. Z niepewności człowieka pozbawionego bliskiej mu i za­domowionej skorupy nieboskłonu narodziła się pewność, iż zawieszony w bezdennej otchłani może on określić swoje miejsce i sens swojego losu mocą rozumu (racjonalizm), który zarazem uzasadnia i wzmac­nia jego poczucie osobistej więzi z Bogiem (mistycyzm). Racjonalizm Kar­tezjusza i filozoficzny mistycyzm Pascala sformułowały prawie wszystko, co możemy znaleźć w twórczości literackiej doby baroku.



admin, 02-01-2012, odsłon: 87
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



tagi

katalog
katalog
choroby krwi
choroby krwi
kursy szkolenia