Strona główna
Nawigacja
Artykuły

sondy
Jak oceniasz wiedze w portalu
Przydatna wiedza
Może być
Wiedza nieprzydatna

Wyniki

Polecamy
Skorzystaj z wyszukiwarki-wpisz interesujace słowo/słowa
Szukaj:
Wspomóż nas artykułem lub dowolnym tekstem

Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.

Przejdź do formularza aby dodać tekst

Romantyzm - dramatyczność w poemacie epickim Malczewskiego


Romantyzm - dramatyczność w poemacie epickim Malczewskiego

 

 

Urodził się w 1793 roku w Warszawie. Syn generała Malczewskiego, targowiczanina-utracjusza, był doskonałym uczniem gimnazjum krzemienieckiego, potem pięknym, świetnym oficerem armii napoleońskiej i lwem salonów warszawskich, potem podróżnikiem zwiedzającym Szwajcarię, Włochy, Francję, Anglię i Niemcy, jednym z pierwszych, co wdarli się na szczyt Mont-Blanc, i jednym z osobistych znajomych Byrona. Gdy wrócił w roku 1820 czy 1821 do kraju na Wołyń, był już innym, złamanym człowiekiem. Mroczne życie jego bardziej jeszcze omroczył wpływ chorej na nerwy pani Rucińskiej, którą leczył modną wtedy metodą magnetyzmu, tj. oddziaływania przy pomocy rzekomego fluidu magnetycznego, i której stał się niemal niewolnikiem nieodstępnym. Wraz z nią przeniósł się do Warszawy. Zmarł w nędzy 2 maja 1826 roku, w kilka miesięcy po wydaniu jedynego swego poematu.
Obrazem Kozaka na szybkim koniu zaczyna się Maria. A jakkolwiek na stepie ukraińskim, który ukazuje poeta, ujrzymy tragedię szlachty polskiej  i magnatów, nie zniknie już z pamięci czytelników Kozak pędzący, tak zrośnięty  z przyrodą, że „step — koń — Kozak — ciemność — jedna dzika dusza".
Z tym stepem jednak nie tylko myśl o pędzie swobodnym się łączy, lecz przede wszystkim smutek, bolesne odczucie pustki:

 

 

 

I ciche, puste pola — znikli już rycerze,
A jakby sercu brakli, żal za nimi bierze.

 

 

 

 

Umyślnie poeta tuż przed tym obrazem zachwycił oczy i serca hufcem idącego przez step rycerstwa świetnego, by opustoszałym stał się teraz step, by wzbudził tęsknotę za czymś pięknym a minionym, niepowrotnym. Teraz już nie możliwość ruchu swobodnego wyda się cechą rozległej przestrzeni, ale brak jakiegokolwiek punktu oparcia, to, co najbardziej dręczyło jednostkę romantyczną. Nie wiadomo właściwie, skąd płynie owo wrażenie przygnębiające — coś nieokreślonego a smutnego tkwi w atmosferze, którą się oddycha wśród przygnębiającej ciszy. Więc myśl, w dal pociągnięta rozległością nie przerwanego niczym pola widzenia, wnika w głąb, pod ziemię. Tam, w kurhanach, istotnie ogarnia tchnienie dawnych rycerskich czasów, ale zbroja, która tu spoczywa, zardzewiała, ale kości, które tu złożono, nieznane, a jeśli w popiele dawno zmarłych rozrasta się nadzieją przyszłości pełne ziarno, to drżeniem ohydy przejmuje robactwo w świeżych trupach. Może znaczą coś szczególnego te obrazy; może owe zbroje i ziarno pełne symbolizują wielką przeszłość, a zgnilizna niedawne, świeżo jeszcze tkwiące w pamięci czasy upadku, może ze świadomością stosunków teraźniejszych błąka się myśl jak Rozpacz1. Może — bo cały opis do tego zmierza, by pobudzony został jak najszerszy krąg skojarzeń, by w nieokreśloną, bezkresną dal sięgały myśli i uczucia bolesne.
Takie przedstawienie obrazu, który ma nie tylko nasuwać wyobraźni przedmioty ściśle określone — jak to było u klasyków — ale sugerować duszy czytelnika ruch jakiś, jakieś sięganie w dal, wyrazić więcej, niż da się wypowiedzieć dokładnie — takie przedstawienie było typową dążnością stylu romantycznego. Malczewski jest pod tym względem bardziej romantykiem niż Mickiewicz.
Kreśli on pejzaż z nie znanym dotąd w Polsce artyzmem, ale idzie mu nie o samo odmalowanie krajobrazu; wydobywa z niego jednolity ton uczuciowy, nastrój. Opis jest mu środkiem wydobycia liryzmu.
Melancholię, bolesność wypowiada obrazem stepu i przenika nimi również dzieje, o których opowiada. Są to przekształcone poetycko dzieje Gertrudy Komorowskiej. Szczęsny Potocki, późniejszy wódz Targowicy, poślubił ją wbrew woli swego ojca, potężnego magnata Franciszka Salezego Potockiego; na rozkaz tego ojca porwano ją podobno i zamordowano. Malczewski usunął lub zmienił imiona i nazwiska, wypadki przeniósł w czasy starć kresowych z Tatarami i historią tą wyraził smutny pogląd swój na świat. Nad wszystkim, co na ziemi piękne, cenne, uszczęśliwiające, ciąży groza zniszczenia i zagłady. Skrajny pesymizm tu przemawia; łagodzi go jedynie myśl o zaświatach, o niebie.
Poemat epicki, przepojony liryzmem, jednocześnie tętni dramatycznością; Malczewski nie tyle opowiada, ile raczej wskazuje obrazy, na które patrzy: Kozaka na stepie, Wojewodę w wąskim oknie wysokiej komnaty zamkowej, Miecznika i Marię pod starymi lipami — i każe wpatrywać się w nie i zgadywać, co znaczą, i słuchać, jak przemawiają te osoby. Ale osoby mają własne, pełne życie, jak przystoi bohaterom epiki — i mają piętno prawdy historycznej: w pysznym magnacie i dzielnym, rycerskim, pobożnym Mieczniku ożyła naprawdę, jak nigdy dotąd, przeszłość Polski dawnej i zarysował się konflikt między średnią warstwą szlachecką a magnaterią.

 

 

 

 

 

 Wielka litera wskazuje, że jest to rozpacz uosobiona; takie uosobienia częste były
u pseudoklasyków, a zachował je Byron, i on właśnie posługiwał się w takich wypadkach wielkimi literami.



admin, 20-02-2012, odsłon: 19
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



tagi

katalog
katalog
choroby krwi
choroby krwi
kursy szkolenia