| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Potępiali romantycy i odrzucali dzień dzisiejszy, nęciło ich lepsze, piękniejsze „jutro" lub lepsze, piękniejsze „wczoraj", nęciły sfery fantastyczne i zaświaty. Znamiennie wyrażają to trzej wielcy poeci angielscy: Byron — bunt przeciw teraźniejszości, Walter Scott — umiłowanie czasów minionych, Shelley — marzycielskie zatapianie się w przyszłości. Tęskne zaś marzenie zaświatach i o średniowieczu snuje zwłaszcza najbardziej romantyczny wśród poetów niemieckich, Novalis.
Bo tęsknota romantyczna to nie tylko pragnienie lepszych i piękniejszych warunków życia ziemskiego. Często jest tęsknotą za czymś niewiadomym, wzlotem w bezkresne jakieś dale i wyżyny, w sfery zaziemskie, tęsknotą za nieskończonością. Tchnienie tej upragnionej nieskończoności czuje romantyk najsilniej wtedy, gdy owłada nim potężna, uduchowiona miłość.
Jednym z najistotniejszych rysów romantyzmu jest indywidualizm, kult jednostki. Zaznacza się w tym łączność ze współczesną filozofią idealistyczną, która rozkwitła na podstawie krytyki władz poznawczych człowieka za punkt wyjścia do zrozumienia świata zjawisk brała nie „przedmiot poznania", ale „podmiot poznający".
W związku z rosnącym znaczeniem indywidualizmu romantyczne niezadowolenie z rzeczywistości przedstawia się jako konflikt jednostki wyjątkowej i świata. Jednostka czuje się uprawniona do podjęcia walki z tymi formami życia, które krępują należną jej swobodę, odrzuca prawa nałożone przez bezduszny ustrój społeczny, a upomina się o prawa istotnie żywe — te, które tkwią w „naturze" (jak by powiedział Rousseau) lub utrzymują się w świętej tradycji ludu (jak głosi Dziadów część druga), albo które sama jednostka wysnuje z własnej głębi. Poczucie, że walczy o takie prawa, że chce i zdoła zwyciężyć materię i z zamętu dzisiejszego wydobyć „świat ducha", pozwala jej mniemać, iż może słusznie przeciwstawić się całemu światu. Zrównanie jednostki wielkiej i świata jest zasadniczą ideą romantyzmu.
Niezadowolenie ze stosunków, które wytworzyła współczesna kultura europejska, sprawia, że romantycy pragną dopełnienia życia jakimiś treściami wartościowymi i że ich często cechuje pesymizm. Jednostki bierne chronią się przed nieznośną dla nich rzeczywistością w sferę fantastyki, w dalekie, egzotyczne kraje (zwłaszcza w baśniowe ziemie Wschodu) i w epoki zamierzchłej przeszłości — schodzą między lud, by zaczerpnąć od niego świeżości i siły, by oddalić się od własnej warstwy społecznej, którą uważają za wyrodniejącą, szukają zapomnienia wśród dzikiej, potężnej przyrody. Natomiast jednostki silne, kipiące wolą czynu, porywają się na przekształcenie rzeczywistości. Wtedy kieruje nimi nie sam już tylko indywidualizm, ale i dążności społeczne.