| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Wielu specjalistów twierdzi, że Europa i Ameryka za niedługo przestaną wieść prym pod względem bogactwa i dobrobytu na świecie.
Według przewidywań do 2050 roku w Europie będzie mniej o około 24 procent ludności w wieku produkcyjnym, to jest około 120 milionów osób. Dziś osoby mające 60 lat i powyżej tej granicy stanowią 15-22 procent mieszkańców Europy zachodniej. Przewiduje się, że w 2050 roku ta ilość dodatkowo zwiększy się o około 47 procent.
W najbliższych 40 latach do 2050 roku ma nastąpić stopniowe przeobrażenie świata, kraje rozwinięte gospodarczo mają zmniejszyć swoją populację o około 25 procent w skali świata, a zyskać kraje nie rozwinięte. Tym samym w krajach rozwiniętych znacząco zmniejszy się potencjał gospodarczy i poziom życia. Za to w krajach rozwijających się ma być odwrotnie.
Jeśli licząc Rosję to w XVIII wieku w Europie żyło około 20 procent ludności świata. Potem nastąpiła szybka rewolucja techniki i przemysłu i ludzie zaczęli wyjeżdżać do Ameryki. Po I wojnie światowej dzięki nowym wynalazkom i technice do biedniejszych krajów docierały nowoczesne rozwiązania sanitarne i zdrowotne. Umieralność wielokrotnie zmalała i wydłużyła się długość życia.
W 2003 roku w Europie, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie mieszkało 17 procent ludności świata, w 2050 ma być 12 procent.
Po rewolucji przemysłowej w Europie zwiększyła się zamożność mieszkańców. Na początku XIX wieku Europa Stany Zjednoczone i Kanada wytwarzały 32 procent światowego PBK, w 1950 roku PBK w tych krajów w światowej gospodarce wynosiło 68 procent.
Szacuje się, że do 2050 roku zachód będzie miał około 30 procent światowego PBK mniej więcej tyle co w 1820 roku.
W 1950 roku ludność Turcji, Pakistanu, Nigerii, Indonezji, Egiptu, Bangladeszu wynosiła 242 miliony, za to w 2009 roku 886 miliona do 2050 roku ilość ta ma wzrosnąć do 1 miliarda 360 milionów. Szacuje się, że w 6 krajach najbardziej rozwiniętych gdzie mieszka najwięcej ludności wzrost ten wyniesie około 44 miliony. W 28 krajach z PBK 2 procent z 48 krajów, które się najbardziej rozwijają 30 procent ludności to muzułmanie.
Do głosu coraz częściej dochodzą kraje trzeciego świata i jeśli przewidywania analityków się sprawdzą, to co te kraje będą miały do powiedzenia będzie decydujące dla świata. Trzeba zwrócić uwagę, że zachód Europy powtarza w kółko:
"W każdym cywilizowanym państwie aborcja (zaplanowane zabójstwa osób) musi być zalegalizowana, bo to podstawowe prawo obywateli. Jest to łamanie praw człowieka, ograniczanie swobody w tej kwestii"
Nic dziwnego, że zaniedługo w krajach Europy zachodniej załamie się system emerytalny-nie będzie komu pracować na przyszłe emerytury tych którym już nie wiele zostało do wieku emerytalnego. Społeczeństwo zachodu się starzeje, niż demograficzny został spowodowanych ich głupotą i wszystko wskazuje na to, że już za niedługo nie będą na nas naciskać abyśmy wprowadzili u nas w Polsce aborcję (zabijanie osób). Sami się przekonają o masowym mordowaniu ludzi w majestacie prawa, przekonają się jak wielkim jest to zagrożeniem dla przetrwania narodu. Może dla przykładu jeden naród w Europie zachodniej powinien zniknąć z powodu masowych morderstw aborcyjnych.
Biolog Paul Ehrlich na początku lat 70 głosił, że jeśli tak dalej pójdzie to ziemia nie zdoła wykarmić wszystkich mieszkańców i nastanie głód na świecie. Artykuł nosił tytuł:"The population Bomb" (Bomba demograficzna) i ostrzegał, że w latach 70 i 80 może zabraknąć żywności spowodu nadmiernej ilości ludzi na globie i zbyt niskiej produkcji żywności. W latach 70 rozpoczeło się przyspieszenie w opracowywaniu coraz to lepszych metod wzbogacania gospodarki, jednocześnie rozpoczeła się rewolucja seksualna i rewolucja aborcyjna, która trwa do dziś. Mimo dużych wzrostów gospodarczych w latach 70 rozrodczość zaczeła bardzo gwałtownie spadać. Ludność omamiona łatwym życiem i brakiem odpowiedzialności za potomstwo masowo popierała działania uśmiercające miliony ich własnych dzieci. Przedewszystkim dziecinne podejście do życia jako zabawa i beztroska jest głównym motorem promowania aborcji. Drugim z nich jest zwykły egoizm, każdy chce czerpać przyjemnośc z seksu, ale odczuwa lęk przed człowiekiem, który ma się narodzić, dlatego wypowiedziano im wojnę. Gdyby tak powiedziano człowiekowi popierającemu aborcję:
"Skoro nie chcesz mieć dziecka od dzisiaj nie wolno ci już uprawiać seksu, albo skoro pozwoliłeś zabić swoje dziecko trzeba ci operacyjnie uciąć członka". Każdy z nich by zaprotestował "przeciwko takiemu barbarzyństwu", mówili by, że to jest łamanie praw człowieka i zamach na wolność. Ciekawe, że barbarzyństwem jest operacyjne ucięcie członka pod znieczuleniem, ale wyrywanie bez znieczulenia części ciała człowieka podczas aborcji w łonie matki nie jest barbarzyństwem. A gdzie wolność tych nie narodzonych ludzi? A gdzie prawo tych ludzi do życia?
Nie ma, jest tylko prawo tych co się już narodzili. Więc sprawdliwe jest, że te narody powoli wymierają w których zezwala się na zabójstwo następnych pokoleń.