Strona główna
Nawigacja
Artykuły

sondy
Jak oceniasz wiedze w portalu
Przydatna wiedza
Może być
Wiedza nieprzydatna

Wyniki

Polecamy
Skorzystaj z wyszukiwarki-wpisz interesujace słowo/słowa
Szukaj:
Wspomóż nas artykułem lub dowolnym tekstem

Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.

Przejdź do formularza aby dodać tekst

Czy woda na kuli ziemskiej ma wszędzie jednakowy skład?


Czy woda na kuli ziemskiej ma wszędzie jednakowy skład?

 

 

Czy woda na kuli ziemskiej ma wszędzie jednakowy skład? Badania wykazały, że wody pobrane z różnych miejsc odróżniają się nieznacznie swym składem. Najlżejsza woda, w postaci śniegu, znajduje się na Antarktydzie.
Czy to ważne, który ze składników przeważa w mieszance zwanej wodą? Przecież wszystkie nazywamy "wodą". Oczywiście, lecz ich oddziaływanie fizjologiczne nie jest jednakowe. Ciężka woda — D2O, nie ugasi nam pragnienia, choć wypijemy jej wiele. Roślina podlewana nią usycha. Ciężka woda jest jakby hamulcem biologicznym. Poczyniono spostrzeżenie, że mieszkańcy wysokich gór i okolic podbiegunowych korzystający z wody śniegowej, starzeją się wolniej i wykazują doskonałe samopoczucie. Piją oni wodę zawierającą mniejsze ilości ciężkiej wody. Gdyby tak uwolnić naszą zwykłą wodę od jej ciężkiego składnika i wpuścić ją do przewodów wodociągowych. A nuż dożyjemy setki lat. Może woda o wzorze H2O bez domieszki ciężkiej wody i innych wód jest ową legendarną "wodą życia", poszukiwaną na próżno przez średniowiecznych alchemików? Ile jeszcze tajemnic zawiera woda?
Przeciętny człowiek nie ma jednak czasu na to, by je zgłębiać. Wie, że wody na kuli ziemskiej jest pod dostatkiem. Wystarczy przekręcić kurek, by poleciał obfity jej strumień... — Stop! Stop!— zawołamy. Nie wolno się zbytnio entuzjazmować bogactwem wody. Sprawa wody, wody użytecznej na co dzień, nie jest prosta. Choć większość kuli ziemskiej pokryta jest masą wodną, to uczeni zaczynają już głośno mówić o klęsce spowodowanej brakiem wody, ale wody użytkowej. Około 97% zapasu wody ziemskiej — to woda mórz i oceanów, a więc woda słona. Prawie 2% wody słodkiej jest zamrożone w lodowcach i śniegach podbiegunowych. Niecały 1% wody słodkiej znajduje się na zbyt wielkich głębokościach i tylko jedna setna procentu całego zapasu wody jest do dyspozycji człowieka.
Stały przyrost ludności, jak też szybki rozwój przemysłu powodują stałe zwiększenie zużycia wody użytkowej. Wody powierzchniowe już nie wystarczają, zwłaszcza że przemysł zanieczyszcza je często tak, iż nie nadają się do użycia. Człowiek zwraca się więc coraz częściej do morza i buduje urządzenia do odsalania wody. Proces ten postanowiono przeprowadzić przy użyciu specjalnych reaktorów. Zaczynamy też wykorzystywać olbrzymi rezerwuar wód na wielkich głębokościach. Któż by pomyślał, że jeden z najbogatszych pokładów wód podziemnych znajduje się pod powierzchnią Sahary. Ciągnie się on od gór Atlasu aż po Egipt. Uczeni są tak przejęci problemem braku wody, że proponują nawet wykorzystanie jej ze spalin benzynowych. Obliczono, że z jednego kilograma spalonej benzyny otrzymuje się po wykropleniu prawie kilogram wody.
Woda morska staje się surowcem nie tylko dla wody pitnej, lecz dla otrzymywania wielu związków chemicznych w niej rozpuszczonych. Obfituje ona w związki sodu, magnezu, wapnia, potasu, zawiera również pewne ilości złota i innych cennych pierwiastków. Wielkie ilości magnezu, pierwiastka ważnego dla metalurgii, otrzymuje się już w USA z wody morskiej.



Zainteresowanie związkami uranu, potrzebnymi w nowoczesnej technice, skierowało poszukiwania ich w morze. W każdym litrze morskiej wody znajduje się zaledwie około 3 mikrogramów uranu, ale ogólna jego ilość w wodach świata wynosi 4 miliardy ton. Czy uda się kiedyś wydobyć tę uranową igłę z morskiego stogu? Pierwsze próby przemawiają za korzystnym ich zakończeniem. Natomiast otrzymywanie złota z wody morskiej stanowi dziś problem trudny do rozwiązania. By otrzymać 8 kilogramów złota, trzeba by przerobić aż miliard ton wody.
"Wielka woda" budzi coraz to większe zainteresowanie człowieka. Była ona przecież kiedyś kolebką życia. Do dziś głębia oceanów stanowi tajemnicę. Coraz to częściej człowiek zanurza się na duże głębokości w batyskafie zawieszonym na linie lub posiadającym całkowitą swobodę ruchów mezoskafie lub po prostu robią to roboty naszpikowane elektroniką. Przebywa pod wodą w specjalnie zbudowanych cylindrach po kilkanaście dni. Scott Carpenter, amerykański kosmonauta, przeżył pod wodą cały miesiąc. Buduje się już pod wodą "wille" wielopokojowe, zamieszkane przez kilkudziesięciu akwanautów, skąd wyruszają oni na podbój głębin. Te podwodne osiedla uzależnione są jednak od dostaw tlenu i żywności z powierzchni. Ale człowiek marzy o tym, by uniezależnić się od dostaw powietrza, bo przecież ryby... To już zbyt wielka fantazja — powiemy. Oglądaliśmy niedawno fantastyczny film o człowieku z przeszczepionymi skrzelami, który mógł dowolnie długo przebywać pod wodą. Taki pomysł da się chyba zrealizować tylko na filmie, choć przeszczepianie wielu ważnych narządów stało się faktem.
Zapominamy jednak, że żyjemy w wieku, gdzie rzeczywistość prześciga często fantazję. Otóż dwaj uczeni holenderscy — J. Kiihlstrah i M. Tissing — sporządzili roztwór soli zbliżony do plazmy krwi. Do roztworu tego wtłoczono tlen pod ciśnieniem 8 atmosfer, dzięki czemu jego zawartość wzrosła do tej, jaka jest w powietrzu. W cieczy tej zanurzono myszy, które zaczęły oddychać wodą tak jak powietrzem. Po upływie 18 godzin usunięto wodę z płuc i zwierzątka zaczęły znów oddychać powietrzem. Amerykanie przeprowadzili z psami podobne próby, które wypadły również pomyślnie. Udały się też próby z urządzeniem, które pozwala na przenikanie tlenu z wody i pochłanianie przez nią wydychanego dwutlenku węgla. Akwanauta staje się więc niezależny od powietrza atmosferycznego. Uczeni przewidują, że wcześniej czy później ludzkość osiedli się na dnie morza. W oceanie pojawią się miasta, szpitale, teatry. Powstanie nowa rasa — Homo aquaticus — przyszłego pokolenia, urodzonego już na dnie morza.



admin, 10-11-2011, odsłon: 164
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



tagi

katalog
katalog
choroby krwi
choroby krwi
kursy szkolenia