| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Pszczoły współżyją w idealnej wspólnocie pierwotnej. 50 000 lub więcej członków rodziny - całe potomstwo jednej matki - dzieli się równo zebranym pokarmem. Każdą porcję cukru czy nektaru, przyniesioną do ula przez zbieraczkę, otrzymują wszystkie pszczoły, toteż wszystkie w zasadzie są na tej samej diecie, wszystkie też nabierają wspólnego zapachu, po którym mogą się rozpoznawać. Stanowi on „wonną mowę'' - podstawę nadzwyczaj złożonego społecznego życia pszczół.
Obserwacje z tej dziedziny oparł dr Roland Ribbands na eksperymentach z radioaktywnym cukrem. „W jednym z tych doświadczeń - pisze - wytresowano nacechowaną pszczołę w pobieraniu roztworu cukru z małej rurki szklanej, po czym zastąpiono go cukrem radioaktywnym, którym się nadal odżywiała. Po jej powrocie do ula można było łatwo śledzić, co się dzieje ze znaczonym cukrem. Każdą pszczołę, która go dostała, można było wykryć za pomocą licznika Geigera. Badając dowolnie wybrane grupy pszczół, dało się ustalić, jaka część kolonii otrzymała nieco tego cukru. Wynik był zaskakujący: zawartość wola jednej pszczoły może zostać rozdzielona między niemal wszystkie pszczoły dużej nawet kolonii. Eksperymenty wykazały, że podział taki przeprowadzają pszczoły bez wyboru. Cukier jest przekazywany bez względu na wiek lub zajęcie odbiorców."
Powstanie zapachu kolonii dzięki powszechnemu dzieleniu się zapasami pokarmowymi umożliwia członkom kolonii rozpoznawanie się wzajemne. Nie ma to większego znaczenia, gdy pokarmu jest pod dostatkiem, staje się natomiast ogromnie ważne w okresach braku pożywienia.
W tych okresach roku, gdy kwiatów jest za mało, by wyżywić wszystkie pszczoły - podkreśla dr Ribbands - próbują one niejednokrotnie kraść miód zmagazynowany w innych rojach. Wówczas to przed próbami obrabowania chroni kolonię zdolność odróżniania współtowarzyszek z roju od innych pszczół.
Społeczeństwo pszczół nie broni się jednak przed każdym najeźdźcą, który nie posiada zapachu kolonii. Obce pszczoły są atakowane tylko w pewnych okolicznościach. W celu zbadania tych okoliczności umieszczono blisko siebie dwa ule pszczół nacechowanych odmiennym kolorem, a ponieważ wejścia znajdowały się zaledwie w odległości 5 cm, pszczoły często wchodziły przez pomyłkę do obcego roju. Gdy było pod dostatkiem nektaru, intruzom pozwalano odwiedzać cudze kolonie, gdy go zaś brakło, obce osobniki atakowano i wyrzucano, a często nawet zabijano.
Wytwarzanie wspólnego i wyraźnego zapachu, który umożliwia kolonii obronę przed członkami innych rojów, jest bardzo ważną konsekwencją obyczaju dzielenia się pożywieniem. Lepszy jego rozdział oznacza lepszą obronę, a zatem większe prawdopodobieństwo, że społeczność będzie w stanie przeżyć i przedłużyć swój ród. Obyczaj ten odgrywa zasadniczą rolę w systemie porozumiewania się, umożliwiając nowym zbieraczkom znajdowanie właściwego nektaru. W tym celu nowa zbieraczka dostaje zawsze próbkę pożytku z kolonii, w której pracuje. Pierwszy lot jest poszukiwaniem pożytku o podobnym zapachu. Obyczaj ten umożliwia robotnicom rozpoznawanie obecności matki. Wydzielana przez nią substancja jest przenoszona z pszczoły na pszczołę wraz z pokarmem, a w przypadku braku tej substancji robotnice podejmują kroki w celu wyhodowania nowej matki.
Dzielenie się pokarmem pomaga też zapewnić skuteczny podział pracy w kolonii, który musi być tak dokonany, by w odpowiedniej proporcji robotnice z danej populacji wykonywały wszystkie różnorodne zadania konieczne do zachowania roju.