| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Niepokój czy wyrzut sumienia może być sygnałem wielce konstruktywnym, gdyż uruchamia rzeczową analizę zła, tkwiącego w danym uczynku lub reakcji, a niekiedy nawet analizę całego sposobu życia. Następstwa odczuwania niepokoju sumienia różnią się już od samego początku od procesu neurotycznego. Próbujemy obiektywnie spojrzeć na uczynione zło albo na zajmowaną błędną postawę, którą zauważyliśmy u siebie i czynimy to zbytnio jej nie wyolbrzymiając ani nie umniejszając. Doszukujemy się w sobie przyczyny sprawczej owego zła i przystępujemy do pracy nad jej ostatecznym przezwyciężeniem za pomocą wszelkich dostępnych metod. Tymczasem samooskarżenia ogłaszają wyrok potępiający, uznając całą osobowość jako taką za nic niewartą. Na ogłoszeniu takiego wyroku kończy się ich działanie. Właśnie owo zatrzymywanie się w punkcie, w którym pojawia się sposobność pozytywnego zwrotu, przesądza o ich całkowitej bezowocności. Formułując powyższe w formie uogólniającej powiemy, że nasze sumienie jest instytucją zawiadującą moralnością naszych czynów, pracującą na usługi naszego człowieczego rozwoju. Samooskarżenia natomiast są z natury amoralne, w swych skutkach zaś — niemoralne, ponieważ powstrzymują jednostkę od tego, by na trzeźwo rozważyła swoje wewnętrzne trudności, a tym samym tamują jej rozwój osobowy.
Fromm przeciwstawia sumieniu zdrowej jednostki sumienie "autorytarne", które określa jako "zinternalizowany strach Przed władzą". W rzeczywistości słowo "sumienie" oznacza w potocznym sensie trzy całkowicie odrębne zjawiska: po pierwsze, bezwiedne wewnętrzne podporządkowanie się zewnętrznym czynnikom sprawującym władzę, z towarzyszącym temu lękiem przed ujawnieniem winy i przed karą; po drugie, potępiające samooskarżenia; i, po trzecie, konstruktywne niezadowolenie z siebie. Według mojej opinii termin "sumienie" powinien być używany wyłącznie w znaczeniu.