| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
Po ponad 6 latach prac odbyła się próba pierwszego samolotu napędzanego przez energię słoneczną. Solar Impulse - bo tak brzmi nazwa - wzbił się w powietrze w południe w miejscowości Dubendorf w Szwajcarii. Ogniwa usytuowane na wierzchniej stronie skrzydeł napędzają cztery silniki śmigłowe. Ogniwa wykorzystane do zasilania samolotu to ogniwa fotowoltaiczne zamieniające energię światła słonecznego na prąd elektryczny.
Maszyna, aby skupić na sobie wystarczającą ilość promieni słonecznych ma skrzydła szerokości 60 metrów. Waga razem z pilotem to 1600 kilogramów, więc jest dość ciężki jak na możliwości napędowe. Pierwszy lot to aż albo zaledwie 350 metrów z prędkością 45 km/h. Wynik może nie imponuje, lecz jeżeli dodamy, że samolot z pilotem sam wystartował bez żadnej asekuracji może to oznaczać nowy kierunek w lotnictwie.
Gdyby w niedalekiej przyszłości udało się rozwinąć i udoskonalić technologię Szwajcarów loty pasażerskie mogłyby być dużo tańszym środkiem komunikacji niż obecnie. Przy tym zupełnie niezależnym od cen paliw. Przypomnijmy samolot tanich linii lotniczych zużywa na trasie z Mediolanu do Wrocławia około 30 ton paliwa. O tyle można by zaoszczędzić, jeśli idzie o ekonomię na dość krótkim odcinku i w stosunkowo niedużej maszynie. Za to względy ekologiczne są nie do ocenienia.
Solar Impulse kolejny lot odbędzie w marcu 2010 roku. Szwajcarscy inżynierowie planują zwiększenie zasięgu samolotu tak, aby mógł samodzielnie przelecieć przez Atlantyk.