Strona główna
Nawigacja
Artykuły

sondy
Jak oceniasz wiedze w portalu
Przydatna wiedza
Może być
Wiedza nieprzydatna

Wyniki

Polecamy
Skorzystaj z wyszukiwarki-wpisz interesujace słowo/słowa
Szukaj:
Wspomóż nas artykułem lub dowolnym tekstem

Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.

Przejdź do formularza aby dodać tekst

Rynek pracy potrzebuje doświadczonych operatorów koparki i koparko-ładowarki


Rynek pracy potrzebuje doświadczonych operatorów koparki i koparko-ładowarki

 

 

 

 

 





Dzisiaj bardzo wiele osób robi sobie uprawnienia na obsługę sprzętu budowlanego. Liczą oni na dobre zarobki i pewne zatrudnienie jednak zapominają o tym, że pracodawca potrzebuje operatorów z doświadczeniem. Dość często zdarza się, że operator zaraz po kursie potrafi więcej zepsuć niż faktycznie przynieść pożytku firmie. Dla przykładu podajmy tu sytuacje jakie zdarzają się wśród operatorów koparek lub operatorów koparko-ładowarek. Potrzeba przekopać kawałek ziemi o długości około 30 metrów, nie jest to nic trudnego w zasadzie. Jednak dla człowieka, który zaczyna pracę może się okazać to jego ostatnim zadaniem w tej firmie, bowiem trzeba dokładnie obserwować co się kopie i gdzie się kopie, ponieważ można trafić na kabel lub rurę. Wiele z kabli, które tkwią pod ziemią nie jest nawet oznaczonych jak należy. Około metra nad kablem powinna być rozwinięta czerwono-biała folia ostrzegawcza, która mówi operatorowi koparki, że pod spodem jest kabel. Jak wiadomo nikt tego nie sprawdza, więc firmy wykonujące roboty ziemne idą na łatwiznę i folii ostrzegawczej nie zakopują wcale. Doświadczony operator nawet jeśli złapie za kabel potrafi w porę zareagować. Niedoświadczony przeważnie urywa kable lub uszkadza rury mimo, że dostaje ostrzeżenie, że tędy przebiega rura lub przewód elektryczny.

Takich sytuacji jest naprawdę dużo dlatego pracodawcy wymagają umiejętności operowania sprzętem budowlanym, a nie tylko sam papierek mówiący o skończonym kursie.

Drugim powodem przemawiającym do pracodawców jest szybkość pracy operatora, a czasem trzeba naprawdę sprawnie i szybko wykonać zadanie, ze względu na krótkie terminy. Z takimi zadaniami nie potrafią sobie poradzić początkujący operatorzy co z kolei może się przedkładać na straty finansowe firmy budowlanej. W Powiatowych Urzędach Pracy jest cała masa zarejestrowanych osób po różnego rodzaju kursach na maszyny budowlane, ale chętnych na ich przyjęcie nie ma, bo większość pracodawców wymaga doświadczenia w pracy na budowie.



admin, 09-05-2011, odsłon: 332
Komentarze
Rysio(24-05-2011, 11:25:11, IP: 78.8.42.50)
A z drugiej strony medalu to tego zawodu nie można nauczyć się z ksiązek i potrzebna jest praktyka, co z koleji sprawia że niedoświadczeni operatorzy nie mogą znaleść pracy bo nie mają doświadczenia a że pracodawca nie przyjmie niedoświadczonego więc nie mają gdzie zdobyć doświadczenia i kułko się zamyka. Więc może dla minimum przyzwoitości niech szefowie nie lamętują że operatorów niema skoro blokuje się nowym sznase na wejście do zawodu... No chyba że za kopertę albo wieeelkie plecy.

Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



tagi

katalog
katalog
choroby krwi
choroby krwi
kursy szkolenia