| Jak oceniasz wiedze w portalu |
Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.
W dniu Wszystkich Świętych kupujących czyli nas klientów przytłacza ogrom towaru na stoiskach. Mnóstwo zniczy, wkładów, kwiatów i innych artykułów przydatnych na cmentarzu. Wielu klientów spieszy się żeby zdążyć obejść wszystkie groby z rodziny, sąsiadów, znajomych. Duże tłumy przemieszczające się w tym dniu i najczęściej pośpiech nie sprzyjają przemyślanym zakupom. To właśnie wykorzystują niektórzy handlarze, którzy chcą zarobić na klientach nieznających się na cenach. Większość osób przychodzących w tym dniu na cmentarz nie ma pojęcia o tym jakie są ceny zniczy lub kwiatów. Rozpiętość cenowa może być bardzo duża. Ten sam znicz w tym roku na jednym ze stoisk kosztował 5 złotych a na innym aż 12 złotych! Chce uściślić, że nie jest to duży lecz średni znicz z wkładem palącym się około dwie do trzech dób (w zależności od producenta). Dlatego zachęcam wszystkich do sprawdzania cen na stanowiskach i do kupowania tam gdzie ta cena jest rozsądna. Jeżeli nikt by nie kupował wymienionych już zniczy za 12 złotych to sprzedawcy nie wystawiali by takiej ceny.
Ceny chryzantem także są bardzo zróżnicowane. Wiadomo, że czasami tych grobów jest więcej co wiąże się z większymi nakładami. Dobrym sposobem oszczędzenia pewnej sumy pieniędzy to stosowanie pewnych praktyk. Otóż jeżeli masz kilka grobów powiedzmy pięć i chcesz aby na każdym była jedna chryzantema spróbuj się targować ze sprzedawcą. Sprzedawcą na ogół nie jest szef i sam z siebie sprzedawca nie może obniżyć ceny bo to oznacza manko w kasie, ale często na stoisku jest osoba, która taką operację może przeprowadzić. Jeżeli dla przykładu chryzantema kosztuje 15 złotych możemy zaproponować cenę 14 złotych z tym, że weźmiemy pięć. Jeżeli nie mamy tyle grobów lub nie chcemy kupować tyle chryzantemy doniczkowej możemy się umówić z rodziną lub sąsiadem. Drugim ciekawym choć może nie każdemu pasującym sposobem jest zakup chryzantem późnym popołudniem. Jeżeli jakiemuś sprzedawcy zostało ich bardzo dużo późnym popołudniem cena może być niższa nawet o połowę. Nie proponuję kupowania chryzantem w kioskach bo te na ogół cenę mogą trzymać do końca. Proponuję kupowanie od handlarzy tych jednorocznych czyli handlujących raz do roku. Jeszcze lepszym sposobem jest kupowanie kwiatów od producenta. Producent jest pod cmentarzem po to żeby sprzedać wszystkie kwiaty. Dlatego kiedy sprzedaż nie najlepiej idzie chce się ich koniecznie pozbyć obniżając czasem dość mocno cenę. Ci którzy są bystrymi obserwatorami mogą zyskać najwięcej. Wystarczy rozejrzeć się który handlarz jest nie najlepiej ustawiony i u którego nie ma kolejek. Jeżeli przez cały dzień zbyt wiele nie sprzedał wystarczy późnym popołudniem podejść i zaproponować kupno pięciu sztuk, zyskując kilka złotych. Przestrzegam jednak przed tym aby zachować umiar i nie proponować że kupi się pięć sztuk po trzy złote każda. Należy mieć umiar i nie powinno się targować za wszelką cenę, a gdy nie dostaniemy od sprzedawcy naszej wymarzonej śmiesznie niskiej ceny złorzeczyć i przeklinać sprzedawcę że jest zachłanny. Należy pamiętać, że kij ma zawsze dwa końce. Na koniec chce podzielić się taką refleksją: nie warto przywozić chryzantemy z miasta lub z marketów w Wszystkich Świętych. Widziałem osoby, które po wyjściu z autobusu były zdziwione widokiem chryzantemy. Mówiąc szczerze często w śmieciach były ładniejsze. Przy takim ścisku jaki panuje w autobusach trudno ją ochronić przed zniszczeniem. Chryzantema wygląda jakby ją ktoś rzucał a do tego jest cała zaparowana w folii. Może i ktoś oszczędził parę złotych, ale efekt końcowy nie jest ich wart.