Strona główna
Nawigacja
Artykuły

sondy
Jak oceniasz wiedze w portalu
Przydatna wiedza
Może być
Wiedza nieprzydatna

Wyniki

Polecamy
Skorzystaj z wyszukiwarki-wpisz interesujace słowo/słowa
Szukaj:
Wspomóż nas artykułem lub dowolnym tekstem

Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.

Przejdź do formularza aby dodać tekst

Brak opłacalności produkcji zniczy


Brak opłacalności produkcji zniczy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sporo osób wpisując w wyszukiwarkę frazy (słowa kluczowe) chce się dowiedzieć jak produkować znicze i czy to się w ogóle opłaca. Otóż odpowiedź brzmi produkcja zniczy nie opłaca się. Dlaczego?

Zbyt duże koszty samych surowców, a nic tańszego nie da się wykombinować. Parafina w tej chwili w cenie 5 złotych za kilogram, a jeszcze dwa lata temu kosztowała poniżej 3,50. Do średniego olejaka wysokości 14 centymetrów mieści się 180-200 gram (w zależności od wysokości lania) parafiny. Policz sobie ile kosztuje sama zalewa. To jest około 1 złoty lub nieco poniżej, teraz musisz policzyć jeszcze tubki polipropylenowe, które dosłownie z dnia na dzień idą do góry. Ostatnio się dowiedziałem, że znajomy produkujący właśnie takie tubki do zniczy kończy działalność z powodu braku opłacalności. Cena granulatu polipropylenowego idzie cały czas do góry, a on z powodu marnego popytu na znicze nie może podnieść ceny samych opakowań do wkładów. Więc do tej złotówki musisz doliczyć około 18-20 groszy za opakowanie z polipropylenu.

Knoty idą do góry, bo bawełna z której się produkuje knoty bije rekordy cenowe na giełdach światowych. Na dodatek każdy knot ma obwolutkę parafinową. Parafina ta jest lepszej jakości od tej po 5 złotych i dlatego jest droższa, więc knoty tanie nie są. Cena około 3-4 groszy za taki knot do olejaka, pod warunkiem, że weźmiesz knot bawełniany w całości a nie z domieszką papieru, które są tańsze, ale i gorsze. Więc z naszych wyliczeń wynika następująca suma:


1.00+0.04+0.20=1.24

 

 

 

 

Cena takiego olejaka średniego przedstawia się w granicach 1,70 w hurtowni do 2 złotych pod cmentarzem.

 

 

Celowo przedstawiłem tu nieco zawyżoną kwotę, ale nie łudź się tobie dużo taniej na pewno nie wyjdzie. To tylko jest kwota za sam surowiec, do tego podatek, koszty utrzymania samochodu, pomieszczeń produkcyjnych, policz jeszcze tacki i rękawy do pakowania w folię gotowych produktów. A prąd? To też musisz policzyć, bo maszyny do produkcji zniczy pobierają dużo prądu. Na zdrowy rozum-to się nie opłaca.


Produkcja zniczy-podsumowanie

 

 

 

Jedno co ci radzę to to, że szkoda pieniędzy, nawet w ten interes nie inwestuj, bo cała masa ludzi z niego ucieka, bo jest naprawdę ciężko w interesie zniczowym. Radze ci dobrze.

Znam osobiście pięciu ludzi, którzy mają zamiar w niedługim czasie zmienić branżę, mimo, że w zniczach siedzieli po kilkanaście lat. Powód jest jeden: nie opłaca się. Znam jednego producenta, który naprawdę ledwo przędzie, a jeszcze kilka lat temu sprzedawał ilości samochodowe, a teraz nie ma żadnego pracownika i sam produkuje znicze, bo go nie stać żeby zatrudnić kogokolwiek.

Znam innego producenta, który jeszcze kilka lat temu zatrudniał kilkunastu ludzi i nie wyrabiał z produkcją dla klientów. Jak zamawiał parafinę to przyjeżdżały do niego przeciążone tiry naładowane po sam dach. Tak samo odbiorcy przyjeżdżali do niego ciężarówkami.

A teraz wiesz co się u niego dzieje? To ci powiem, facet sam i jego rodzina pracują przy produkcji zniczy, bo tak słabo idzie, że nie stać ich na zatrudnienie kogokolwiek. Oprócz dość słabego popytu drugą sprawą jest wysoka cena surowców do produkcji i niska marża producentów czasem balansująca na granicy opłacalności. Jest to tak zwany sposób na przetrzymanie. Obniża się cenę do poziomu krytycznego, byle by tylko ktoś i coś kupował. Wiadomo, że bez porządnego zarobku nie można utrzymać interesu i tak będzie właśnie z tobą.

Otworzysz produkcje i wyprodukujesz towar, ale raczej go nie sprzedaż, bo ludzie są bardziej zajęci kupowaniem coraz droższej żywności niż zniczy. Na koniec mogę ci podać jeszcze jedną pesymistyczną wiadomość odnośnie popytu. Dosłownie dzisiaj rozmawiałem z kolegą, który jest przedstawicielem handlowym w największej hurtowni zniczy i kwiatów w moim województwie. Powiedział mi, że jeszcze tak kiepsko nie było, prawie wiosnę mamy za oknem, a znicze nie idą. Powiedział, że jako przedstawiciel ma wyznaczone pewne minimum, które musi sprzedać, ale w tym miesiącu raczej jest pewne, że tego minimum nie osiągnie, ale szef nie ma do niego pretensji, bo widzi, że na hurtowni tak samo słabo sprzedaje. Robi co może, obniża ceny, robi promocje, ale ludzie i tak pieniędzy nie mają i nie kupują zbyt dużo zniczy.



admin, 23-03-2011, odsłon: 1155
Komentarze
izyk(01-01-2012, 16:35:49, IP: 109.243.137.137)
Ktoś tu chyba chce wykosić konkurencję?? Produkcja zniczy była i będzie opłacalna, nawet dla garażowców.
Bez przesady z tymi barierami, nie kupowaniem i innym czarnowidztwem.Pewnie, jeśli ktoś nastawia się na miesięczny dochód powyżej 5000 zł i go nie osiąga to może być nie zadowolony, że to interes kiepski. Ile osób w naszym kraju dostaje taką pensję??? Przy prostej produkcji zniczy/ z jedną osobą do pomocy/, po odliczeniu kosztów produktów, mediów, transportu i człowieka, swoich ubezpieczeń itd. zostaje mi na czysto średnio 4500-5500 zł! Stać mnie na utrzymanie domu, 3 aut ,wczasy dwa razy w roku z rodziną i godziwe życie i na prawdę nie oczekuję, by mieć wille w każdym zakątku świata, wypasione auta, konta w Szwajcarii, bo chyba nie oto chodzi. Ludzie, zachęcam do wejścia w ten biznes , popyt jest spory i wystarczy miejsca na rynku. A biznes jak biznes, ważne że swój, własny zakład pracy, bez uzależnienia od czyjegoś widzimisię i z wystarczającym zarobkiem. Pozdrawiam z Poznania.

Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



tagi

katalog
katalog
choroby krwi
choroby krwi
kursy szkolenia