Strona główna
Nawigacja
Artykuły

sondy
Jak oceniasz wiedze w portalu
Przydatna wiedza
Może być
Wiedza nieprzydatna

Wyniki

Polecamy
Skorzystaj z wyszukiwarki-wpisz interesujace słowo/słowa
Szukaj:
Wspomóż nas artykułem lub dowolnym tekstem

Wklej artykuł i prześlij go do nas. Interesuje nas tylko czysta wiedza bez opinii i komentarzy.Bardzo prosimy o nie przesyłanie kopi z książek, czasopism lub stron internetowych. Nie mamy czasu sprawdzać każdego tekstu. Za każdy przesłany tekst dziękujemy.

Przejdź do formularza aby dodać tekst

Historia wynalezienia szachów


Historia wynalezienia szachów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Legenda mówi, że powstały w Persji. Wynalazcą ich miał być wesoły, zmyślny i nie pozbawiony skłonności do podlizywania się dworzanin króla, czyli szacha. Wręczając monarsze tę zabawkę wyraził przekonanie, że będzie ona skutecznym lekarstwem na wszelkie frasunki i melancholie. Jak przewidział, tak się stało. Szach poznawszy zasadę gry istotnie nabrał humoru, a wynalazcę tej interesującej zabawy wynagrodził zgodnie z jego życzeniem: na pierwszym polu tablicy kazał położyć dwa ziarnka zboża, na drugim dwa razy po dwa, czyli cztery, na trzecim cztery razy cztery, czyli szesnaście, na czwartym już 256, na piątym 65 536 itd., itd. na wszystkich 64 polach. Opłaciło się.

Tyle mówi perska legenda. Naprawdę szachy wynaleziono w VI wieku w Indiach Wschodnich. Nie dokonał tego jeden człowiek. Gra, zwana czaturanga, co znaczy „czworakie oddziały wojska", początkowo bardzo prosta, rozwijała się z czasem, poszerzała o nowe kombinacje, udoskonalenia, stawała się coraz trudniejsza. Do Persji przeniknęła znacznie później, jako „gra indyjska". Przemianowano ją tu na szatrang i zajęto się nią tak gorliwie, że niejeden pilny w wykonywaniu swych obowiązków urzędnik, skrzętny a zapobiegliwy kupiec, nawet waleczny żołnierz zabawiał się tą grą „poczucia przyzwoitości do cna zbywszy". Od Persów przejęli szachy Arabowie, nazwali je szatrandż i znacznie rozbudowali grę.

W Europie rozpowszechnili szachy, albo „saki", rycerze powracający z pierwszych wypraw krzyżowych. Nic dziwnego, że gra tego rodzaju przypadła im do gustu: była przecież miniaturową wojną. „Jest wojna krotochwil-na, do której miecza nie trzeba i zbroje, wszystką walkę można oglądać na stole". Na 64 polach stały istne wojska i tabory. Po rogach, na miejscu dzisiejszych wież, stały wozy wojenne, obok nich konie, dalej, zamiast laufrów, słonie. Król stał w środku, a obok niego radca, czyli minister (królowej nie było). Piechota zajmowała swe właściwe miejsce pionków.

Trzydzieści dwie figury podzielone na dwa fronty staczały ze sobą niekrwawy bój.

Nazwy poszczególnych figur zmieniały się zależnie od kraju, do jakiego gra zawędrowała, i wszędzie przybierały odrębny charakter. U Persów i Arabów król był szachem, w Hiszpanii reyem. Laufer we Francji nazywa się delfin, we Włoszech alfieri, czyli chorąży, w Portugalii bispo — biskup...

Od kiedy szachy znane były w Polsce? Otóż, proszę sobie wyobrazić, znajdujemy się między pionierami tej gry w Europie. Archeologowie, prowadzący prace wykopaliskowe w Sandomierzu, w 1962 roku odkryli figury szachowe pochodzące ze schyłku XI wieku. Szachy te, 16 figurek i 13 pionków, wykonane są z jeleniego rogu. Forma ich, jak twierdzą znawcy, jest mahometańska, to znaczy niefiguralna. Koran zabrania bowiem rzeźbienia, malowania i wszelkiego artystycznego przedstawiania figur ludzkich. Przypominają kształtem naparstki ozdobione różnymi nacięciami. Po tych nacięciach orientowano się w randze poszczególnych figurek. Grano nimi na tablicy o polach 8X8.
Szachy te znaleziono w chacie typu półziemiankowego, zbudowanej w osadzie na Wzgórzu Święto jakubskim w Sandomierzu pod koniec XI wieku. Archeologowie nazwali je „szachami sandomierskimi" i twierdzą, iż stanowią one jeden z trzech najstarszych poznanych dotąd kompletów wczesnośredniowiecznych, znalezionych w Europie. O drugim komplecie, znalezionym w Italii, sądzono początkowo, że był własnością (a może i dziełem) Haruna ar Raszyda (766—809), kalifa bagdadzkiego z dynastii Abbasydów, a następnie został podarowany przez tegoż Karolowi Wielkiemu (742—814). Po dokładnym zbadaniu figurek „mędrca szkiełkiem i okiem" okazało się jednak, że są one wyrobem jakiegoś mniej znakomitego i całkiem nieznanego mistrza. Trzeci komplet, wykonany z kryształu górskiego, pochodzi z XIII wieku (jest więc grubo młodszy od naszego!), a znajduje się w Stambule, w Topkapi-Saray Museum. Szachy sandomierskie obejrzeć można w Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie. Zarówno miejsce, gdzie znaleziono nasze sędziwe szachy, jak też ślady długotrwałego ich używania, świadczą o rozpowszechnieniu gry nawet wśród prostych ludzi. Jest to tym ciekawsze, że, jak wiemy, szachy nigdy nie były grą łatwą. Łukasz Górnicki (1527—1603), pisarz obyczajowy i polityczny, w „Dworzaninie polskim" pisze: „Iście, że jest czysta, a bystrego rozumu zabawa. Ale to mi się do szachów nie podoba, iż (...) do czego kto chce przyjść, musi siła pilności przyłożyć, bardzo wiele czasu strawić, prosto, jakby się w jakiej nauce ćwiczył, a na koniec, gdy sie najwięcej nauczy, cóż umie? Grę". Gra w szachy dała natchnienie pisarzom, a nawet poetom do tworzenia dzieł zawierających zasady i przepisy tej zabawy. Piśmiennictwo na ten temat zapoczątkowali w XVI wieku Portugalczycy i Hiszpanie. Później Włoch, Marco Girolamo Vida (1489— 1566), poeta nowołaciński, ułożył poemat dydaktyczny pt. Scacchia ludus. Jan Kochanowski poświęcił tej grze poemat obejmujący 602 rymowane wiersze, a zatytułowany po prostu „Szachy". Oto fragment poematu:

Stanęli przeciw sobie dwa Królowie,
Korona złota na każdego głowie.
Tamże zarazem wedle boku żony —
Ta swego z lewej, owa z prawej strony.
Pop jeden słucha Królowej spowiedzi,
A drugi sobie wedle Króla siedzi.
Po nich rycerze na koniach we zbroi,
Każdy z nich pewnie swego się nie boi.

W połowie XVIII wieku grą w szachy zajęli się uczeni. Nie dla rozrywki, bo to robili już dawniej, lecz dla badań naukowych. Powstały dwie szkoły — francuska i włoska — które długo wiodły poważny spór o zasady gry. Jerzy Samuel Bandtkie, polski historyk i bibliograf, również napisał rozprawę na ten temat (w oparciu o „Szachy" Kochanowskiego) i przedstawił ją Towarzystwu Naukowemu w 1826 roku, a potem ogłosił drukiem. Spory naukowców nie ułatwiły gry, przeciwnie — zrobiły z niej igraszkę dla wybranych. A dziś, kiedy wszelkie kombinacje, ataki i obrony, zwycięstwa i porażki teoretycznie wymierzono, wyliczono, oceniono, ujęto w formuły — szachistą doskonałym może być tylko w pewnym sensie zawodowiec, który poświęci się grze bez reszty, jak badacz nauce, przestudiuje od deski do deski wiele karkołomnie zawiłych dzieł i... przegra wiele partii. Elementy gry w szachy stały się z czasem modne dla określenia stanów duchowych człowieka i w ogóle różnych życiowych sytuacji. Nawet złotousty kaznodzieja, ksiądz Piotr Skarga Pawęski (1536—1612), używa porównań z gry szachowej. Popularne stają się wyrażenia: „Szach albo mat", „Trzymać kogoś w szachu", „Dać mata", „Zaszachować". Sama szachownica była od dawna i jest chętnie stosowanym motywem dekoracyjnym nie tylko w zdobnictwie, ale i w heraldyce. Widzimy ją w licznych herbach polskich bądź jako tło, bądź jako ornament samowystarczalny. Dziś grę w szachy uważa się za sport. Ale jest to jedyny sport, w którym mięśnie mają niewiele do roboty, za to mózg gimnastykuje się intensywniej niż w każdej innej dyscyplinie.



admin, 22-02-2011, odsłon: 539
Dodaj komentarz
Twoje imie i nazwisko:

Wpisz komentarz:


Przepisz kod zabezpieczający:



tagi

katalog
katalog
choroby krwi
choroby krwi
kursy szkolenia